KLUBOWICZKA MIESIĄCA SIERPIEŃ

 

 

W zeszłym roku podjęłam, długo odwlekaną, decyzję o przejściu na emeryturę. Zaczęłam myśleć,  jak zastąpić dotychczasową aktywność zawodową, zdobyć się na dyscyplinę, która nie pozwoli spędzać długich godzin w fotelu, z książką. I wtedy, podczas spaceru z wnukiem, zobaczyłam To. Jakieś różowe  ozdoby, napis Mrs. Sporty. Od razu wiedziałam, że to będzie spełnienie moich oczekiwań i odpowiedź na moje niepokoje. Wkrótce spotkałam Monikę z Rafałem, którzy zaprosili mnie na spotkanie. I tak właśnie, 8 listopada zeszłego roku, rozpoczęłam przygodę z MRS Sporty. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to nie tylko siłownia, ale klub, gdzie można trenować, spotkać się towarzysko, czegoś dowiedzieć i po prostu- miło spędzić czas. Pierwszy trening, pod opiekuńczym okiem Sary, nie obył się bez problemów. Prawie zasłabłam, tak się starałam utrzymać wysokie tempo. Ale już następne treningi były łatwiejsze, a teraz są po prostu przyjemnością.

I cóż więcej mogę powiedzieć- po prostu dziękuję, ze jesteście!

01. września 2017 r.
Zamknij menu