Klubowiczka Miesiąca - SIERPIEŃ 2015, Ola Balik-Kędzierska

"Jestem dzięki klubowi dobra dla swojego ciała - może więc tak szybko się nie rozpadnę?"

W znanym filmie amerykańskim „ Ze śmiercią jej do twarzy” pojawia się zdanie: Dbaj o swoje ciało, bądź dla niego dobra. Niestety bohaterki nie respektują tego zalecenia i po jakimś czasie rozpadają się dosłownie na kawałki.

To oczywiście komizm słowny i sytuacyjny, którego wymaga czarna komedia, ale tkwi w nim prawda. Sama się o tym przekonałam.

 

 Do klubu MRS.SPORTY zapisałam się z początkiem jego działalności w Ligocie, lecz nie mogłam rozpocząć treningów ze względu na bóle barku i ręki. Systematycznie zaczęłam więc uczęszczać na zajęcia w maju 2015 roku i od tego czasu ustały dolegliwości – przestał boleć mnie kręgosłup w okolicy szyi i barków, z ramion zrzuciłam „kamienie”, jestem silniejsza, sprawniejsza, umiem regulować oddech, co na pewno wpływa na dotlenienie mojego organizmu. Energia i wigor - oto co dają mi ćwiczenia.

I jeszcze jedno – wspaniała atmosfera, cudowne, ciepłe koleżanki, życzliwe, kompetentne, cierpliwe trenerki sprawiają, iż kobieta wychodzi z zajęć dowartościowana i pewna siebie.

Jestem dzięki klubowi dobra dla swojego ciała - może więc tak szybko się nie rozpadnę?

 

54 letnia Ola.

15. listopada 2015 r.
Zamknij menu