KLUBOWICZKI MIESIĄCA - LUTY 2017, Anna Vogel i Zofia Chyćko

Po ćwiczeniach mamy dużo energii i chęci do życia.

Ania: mam 72 lata, od 15 lat jestem emerytowaną nauczycielką muzyki i śpiewu, która cały czas jest bardzo zajęta. Wnuki (1,5 i 5 lat) wymagają ode mnie ciągłej uwagi.

O klubie dowiedziałam się pewnego smutnego październikowego dnia w sklepie podczas zakupów.  Zaczepiły mnie dwie młode dziewczyny, które zaproponowały mi trening w klubie sportowym. Pomyślałam „ taka stara co ja z tym zrobię?!”. Zabrałam ulotkę i po przyjściu do domu zaczęłam czytać, „raz kozie śmierć! Idę tam!”  Mąż jak usłyszał gdzie idę, postukał się tylko po czole. 

W klubie od razu mi się spodobało, zapisałam się na cały rok.  Nie zapomniałam oczywiście o mojej przyjaciółce Zosi, do której od razu zadzwoniłam i opowiedziałam o klubie.

 

Zosia: mam 72 lata i od 17 lat na emeryturze. Byłam kucharką w przedszkolu. 

Z Anią znamy się od bardzo dawna, nasze dzieci chodziły razem do szkoły. Jak Ania zdzwoniła do mnie, byłam w Gdańsku. Powiedziała, że mam od niej wejście do klubu sportowego na kartę VIP, żebym zobaczyła gdzie ćwiczy i żebym też spróbowała.  Nie zastanawiając się poszłam, zobaczyłam, poćwiczyłam i zapisałam się tak jak Ania na rok.

Mamy podobny cel, dla którego uczęszczamy na zajęcia. Rozruszać się, być sprawne, mamy przecież wnuki. Ale najważniejsze to dla zdrowia. Po ćwiczeniach mamy dużo energii i chęci do życia. Nie siedzimy w miejscu, wszędzie nas pełno!

To nie jest tak że w naszym wieku już nie wypada ćwiczyć, wręcz przeciwnie! Widać to w naszym klubie gdzie atmosfera jest wspaniała! Polecamy każdej kobiecie, która chce coś zrobić dla siebie bez względu na wiek!

06. kwietnia 2017 r.
Zamknij menu