Klubowiczka Miesiąca Grudnia 2018

Sukces Ani w 30 min

 

Mam na imię Ania,

mam 40 lat i z zawodu oraz pasji jestem optykiem. Od lat myślałam o tym aby coś zmienić w swoim wyglądzie i stylu życia, ale zawsze brakowało mi czasu i samozaparcia aby wyjść ze strefy komfortu i zrobić ten pierwszy krok. Lata mijały a mnie przybywało kilogramów (łącznie ponad 10 kg), coraz bardziej doskwierał ból kręgosłupa, obniżało się poczucie własnej wartości i wiara w to, że mogę ten stan zmienić.

Pracowałam w pobliżu Mrs.Sporty na Osiedlu Tysiąclecia, każdego dnia widziałam witryny zachęcające do rozpoczęcia treningów ale szczerze mówiąc nie wierzyłam, że w 30 minut treningu można się spocić i zacząć tracić zbędne kilogramy. Pewnego dnia, krótko przed moimi 40 urodzinami postanowiłam spróbować. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po 30 minutowym treningu poczułam pracę wszystkich od dawna zastanych mięśni, miłe przyspieszenie pracy serca i poprawę samopoczucia. Postanowiłam spróbować.

Zapisując się do klubu chciałam stracić 10 kg, poprawić kondycję, zredukować ból kręgosłupa, uwierzyć w siebie i podobać się sobie jako kobieta. Po niecałym roku treningów zrealizowałam wszystkie cele z nawiązką: schudłam 12 kg i straciłam 55 cm w obwodach, zmieniłam rozmiar z 44 na 36, mogę pochwalić się doskonałą kondycją i całkiem zapomniałam o bólu kręgosłupa. Z coraz większą przyjemnością przyglądam się sobie w lustrze i wróciłam do wagi sprzed 13 lat. Pierwszy raz od 15 lat założyłam sukienkę MINI. Dzięki stopniowemu, rozłożonemu w czasie procesowi utraty tkanki tłuszczowej moja skóra stała się jędrna i pozbyłam się cellulitu, z którym walczyłam przez ostatnich kilkanaście lat. Moim dodatkowym sukcesem w Mrs.Sporty było zdobycie w październiku br. tytułu MISS MRS.SPORTY i ufundowany przez markę weekendowy wyjazd do SPA. Efektem mojej osobistej przemiany i wiary we własne możliwości jest zmiana pracy na bardziej atrakcyjną i poznanie wielu przyjaciół. Ludzie często mnie pytają jak osiągnęłam taką przemianę, co jem, jak ćwiczę jak spędzam dzień… Stałam się ambasadorką zdrowego stylu życia i chętnie dzielę się z innymi swoimi doświadczeniami.

Uwielbiam to miłe uczucie istnienia wszystkich mięśni odczuwalne przy porannym rozciąganiu. Od czasu zapisania się do klubu całkowicie zmieniłam swoje życie i swoje nawyki. Kiedyś po całym dniu pracy, wykończona, padałam na łóżko i szłam spać, rano z trudem wstając aby rozpocząć nowy dzień . Fatalnie się odżywiałam: czekolada na 1 raz – to była norma, słodkie napoje, drożdżówka na śniadanie, na szczęście to przeszłość, do której nigdy nie wrócę. Dzisiaj pokochałam smak wody i nauczyłam się zdrowo odżywiać, dzięki czemu od rana do wieczora mam mnóstwo energii.

Trenując od 11 miesięcy w Mrs.Sporty odkryłam jeszcze coś, okazało się, że pomimo faktu, iż pracuję od poniedziałku do soboty i wychowuję córkę  za mamę i tatę, znalazł się czas na mój trening (którego brakiem przez tyle lat się usprawiedliwiałam). Co więcej, moja córka jest ze mnie dumna i jest szczęśliwa, że ma bardziej kobiecą i spełnioną mamę. Polecam każdej kobiecie znalezienie dla siebie choćby 30 min. czasu na regularne treningi pod okiem fachowych trenerek. Po kilku miesiącach nie poznacie własnego ciała i tej ochoty na branie z życia więcej.  Polecam Mrs.Sporty.

                                                                                                                                     Ania, 40 lat, Katowice

30. grudnia 2018 r.
Zamknij menu