Klubowiczka Miesiąca Mrs.Sporty Tysiąclecia

Zapisując się do Mrs.Sporty, nie spodziewałam się, że moje marzenie o rozmiarze 38, stanie się realne

 Mam na imię Barbara,

od 19 lat jestem nauczycielką. Moja praca nie należy do aktywnych, dlatego w wolnym czasie staram się jeździć na  rowerze, a w weekendy eksplorować rodzinnie góry. Niestety, od kilku lat moja waga systematycznie rosła. We wrześniu 2016 r. ważyłam 75 kg i nosiłam ubrania 42/44. Stosowane diety powodowały szybki spadek wagi, jednak zawsze przypłacałam go efektem jo-jo i utratą wiary, że kiedykolwiek trwale wrócę do rozmiaru 38.

Moja samoocena spadała, a wizyty w sklepach odzieżowych przestały być przyjemnością. Któregoś dnia przechodziłam obok miejsca, gdzie powstawał klub Mrs.Sporty. Zaciekawiona podeszłam do stojącej przed nim trenerki, która zapraszała panie do zapoznania się z jego koncepcją. Nad podjęciem decyzji nie zastanawiałam się długo, więc już od samej inauguracji miałam przyjemność  wpisać się w poczet klubowiczek. Pierwsze efekty zauważyłam już po 6 tygodniach regularnych ćwiczeń. Straciłam 2,2 kg i 18 cm w obwodach. Widoczne zmiany zmotywowały mnie i utwierdził w tym, że marzenie o szczupłej sylwetce może być realne.  Zachęcona przez trenerkę, przystąpiłam do programu żywieniowego. Okazało się, że jest bardzo prosty i daje, w połączeniu z treningiem, doskonałe efekty. Do chwili obecnej udało mi się stracić 11 kg i 51 cm w obwodach, w tym 20 cm w talii. Dzięki temu czuję się atrakcyjniejsza, mam więcej energii do życia i chętnie sięgam do szafy po ulubione sukienki. Otoczenie dostrzega moją przemianę, coraz częściej słyszę komplementy od koleżanek, znajomych i co najcenniejsze dla mnie, słowa dumy od męża i dzieci.  Dodatkową i niespodziewaną nagrodą jest zakwalifikowanie się do grona finalistek wyborów Mrs.Sporty Polska 2017.

Zapisując się rok temu do Mrs.Sporty nie spodziewałam się, że moje marzenie o rozmiarze 38 sprzed ciąży, stanie się kiedykolwiek realne. Dziś osiągnęłam znacznie więcej - poczucie własnej wartości i świadomość, że marzenia się spełniają, jeśli wyjdziemy im naprzeciw. Zachęcam wszystkie kobiety do zrobienia pierwszego kroku ku swoim celom, jakim bywa czasem trudne podjęcie decyzji. Naprawdę warto!

27. sierpnia 2017 r.
Zamknij menu