Klubowiczka Miesiąca Mrs.Sporty Tysiąclecia

Straciłam 15 kg oraz 66 cm w obwodach! Wróciłam do rozmiaru 38!

 

 

Mam na imię Monika, jestem pracownikiem jednego z katowickich urzędów, spędzam 8-10 godz. dziennie siedząc przy komputerze. Odkąd pamiętam prowadziłam mało aktywny tryb życia, poruszając się wszędzie samochodem. Brak czasu na regularne posiłki powodował, że po pracy byłam potwornie głodna i jadłam to co wpadło mi do ręki. Brak ruchu i fatalne odżywianie przypłaciłam znacznym wzrostem wagi. Doznałam szoku kiedy na metce kupowanej bluzki zobaczyłam rozmiar 44! To był czas kiedy nie chciałam patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Decydującym bodźcem do zmiany stylu życia była jednak wizyta u lekarza i nie pozostawiająca złudzeń diagnoza, że w związku z moją chorobą Hashimoto i insulinoopornością, jak nie zmienię stylu życia, to skończę z cukrzycą. W tym czasie byłam ospała i apatyczna. Często miewałam zawroty i bóle głowy, chroniczny brak energii i napady słabości. Zawsze nosiłam w torebce baton lub landrynki. Zdarzało się, że nagle musiałam natychmiast zjeść coś słodkiego bo przed oczami robiło mi się „ciemno”. Podejmowane przeze mnie próby ćwiczeń na siłowniach przypłacałam każdorazowo silnym bólem kręgosłupa ze względu na moją dyskopatię dwupoziomową kręgosłupa lędźwiowego. 

Kiedy w sierpniu ubiegłego roku znalazłam w skrzynce ulotkę Mrs.Sporty z ofertą 30-min treningu, postanowiłam, że spróbuję jeszcze raz. Trenerka w klubie przeprowadziła ze mną szczegółowy wywiad dotyczący zdrowia i zapewniła mnie, że nawet z moją dyskopatią kręgosłupa będę mogła wykonać bezpieczny trening. Miała rację! Od otwarcia klubu trenuję regularnie, zawsze pod czujną opieką trenera. Po 9 miesiącach regularnych treningów oraz stosowania programu żywieniowego, straciłam 15 kg oraz 66 cm w obwodach! Wróciłam do rozmiaru 38, pomimo choroby tarczycy i insulinoopornościi, a dzięki wzmocnieniu mięśni, o bólach kręgosłupa prawie zapomniałam. Przestałam też odczuwać uciążliwe symptomy choroby.

 

Dzięki treningom i programowi żywieniowemu dzisiaj mam mnóstwo energii i przestałam jeść słodycze, które kiedyś stanowiły podstawowe wyposażenie mojej torebki. Dzisiaj nie wyobrażam sobie braku Mrs.Sporty w moim życiu. Dzięki wyjątkowemu połączeniu treningu dopasowanego do stanu zdrowia oraz programu żywieniowego odzyskałam radość życia, energię i wiarę w siebie i jestem przykładem, że można schudnąć pomimo choroby tarczycy.

21. sierpnia 2017 r.
Zamknij menu