KLUBOWICZKA MIESIĄCA MRS.SPORTY TYSIĄCLECIA

Historia sukcesu Klaudi z Katowic

 

 

Mam na imię Klaudia i mam 21 lat,

Pracuję jako kelnerka i lubię swoją pracę, ale po 12 godzinach w pozycji stojącej bolał mnie kręgosłup, puchły łydki i dawały się we znaki żylaki. Kiedy docierałam do domu, padałam na ulubioną kanapę pozbawiona sił i energii, pożywiając się tym po co najłatwiej sięgnąć czyli chipsami i innymi niezdrowymi produktami.

Do wizyty w Mrs.Sporty Tysiąclecia zmotywowała mnie moja mama, która zapisała się gdy klub się otwierał i po 1,5 miesiąca miała już pierwsze widoczne efekty. Właśnie były dni otwarte w klubie, mama była nieugięta, więc bez entuzjazmu umówiłam się na próbny trening. Atmosfera w klubie była wyjątkowa, inna niż w innych siłowniach czy fitnessach, do których próbowałam uczęszczać. Urok sympatycznych trenerek, które wszystko dokładnie mi wyjaśniły i zmotywowały do podjęcia jeszcze jednej próby, spowodował, że zdecydowałam się zapisać się do klubu.

Dzisiaj nie żałuję swojej decyzji. Efekty, które osiągnęłam, przerosły moje oczekiwania. Rozpoczynając treningi w połowie grudnia, chciałam zrzucić 8 kg głównie z ud i brzucha. W lutym na wadze było 7 kg mniej, a na moim ciele zaczęły zarysowywać się mięśnie. Dzisiaj jestem w pełni zadowolona ze swojego sukcesu
i pracuję nad utrzymaniem osiągniętego efektu. Jednak to, co zaskoczyło mnie najbardziej, to niesamowita ilość energii i pojawiająca się stopniowo potrzeba zmiany stylu życia. Kiedyś z trudem wstawałam z łóżka
o godz. 8.00, pędząc do pracy bez śniadania. Dzisiaj z radością wstaję o godz. 7.00 i po zdrowym, pożywnym śniadaniu, jestem gotowa na pozytywne rozpoczęcie dnia. Mój sposób odżywiania uległ całkowitej zmianie, chętnie przygotowuję dania z przepisów przesyłanych regularnie przez Mrs.Sporty. Polubiłam ruch, w dni treningowe, biegnę do klubu, gdy nie mam zajęć, sięgam po rower lub spędzam czas na powietrzu.  Ból kręgosłupa prawie zniknął. Mrs.Sporty stał się stałym elementem mojego nowego stylu życia. Czekam na swój każdy  trening. Aktualnie, staram się namówić mamę mojego chłopaka na rozpoczęcie treningów w tym klubie, bo wiem, że mogą pomóc, tak jak pomogły mnie i mojej mamie. Mrs.Sporty to klub, który polecam każdej kobiecie.

14. lipca 2017 r.
Zamknij menu