Lusia - najradośniejsza klubowiczka. Miss listopada 2017

Poleciłabym wszystkim kobietom, które się zastanawiają zróbcie coś dla siebie, nie ważne ile macie lat i jak wyglądacie czy grube czy chude albo chore.

Moja historia z klubem Mrs.Sporty zaczęła się przypadkowo, stojąc na przystanku podszedł do mnie bardzo miły trener Radek, który zaprosił mnie do klubu - po krótkiej rozmowie podjęłam decyzję, iż przyjdę zobaczyć. Bo tak naprawdę nie miałam nic do stracenia, a wręcz przeciwnie dużo do zyskania. Ucieszyłam się, że jest na moim osiedlu klub wyłącznie dla kobiet i wreszcie będę mogła coś zrobić dla siebie.

Nieregularne odżywianie i tryb życia przyczyniły się do zmiany mojej sylwetki znaczną ilością zbędnych kilogramów. Cztery lata temu zaczęłam mieć bóle kręgosłupa  okazało się że mam wypadnięty dysk 4 i 5, i…… zaczęło się chodzenie po lekarzach i leczenie sanatoryjne. Ciągle byłam na lekach przeciwbólowych, a teraz od roku nie biorę żadnych leków.!!!

W klubie jestem od początku czyli minął rok. Urzekł mnie klimat, zarówno personel jak i ćwiczenia, które na początku stwarzały mi problem, ale teraz nie ma żadnego problemu a widzę efekty.

Jak centymetry poszły w dół z rozmiaru 42 na 38 to i waga też.

Do klubu Mrs.Sporty wchodzę zawsze z uśmiechem na twarzy i radością. Bardzo odpowiada mi atmosfera jak w domu, staranność, troska trenerek o to by ćwiczenia wykonać prawidłowo. Pilnują systematyczności, monitorują nasze wysiłki, co pozytywnie wpływa na zdrowie. Moja sylwetka znacznie się poprawiła, systematycznie zamieniam tłuszcz na mięśnie.

Podoba mi się, że personel klubu organizuje spotkania w zakresie odżywiania jak również miło wspominam wieczorki taneczne no i jeden wieczorek dla naszych panów, którzy ćwiczyli pod czujnym okiem naszym i trenerek Ji. W klubie można też nawiązać sympatyczne kontakty...po ćwiczeniach nie spieszymy się do domu, szatnia staje się miejscem serdecznych pogaduszek.

Poleciłabym wszystkim kobietom, które się zastanawiają zróbcie coś dla siebie, nie ważne ile macie lat i jak wyglądacie czy grube czy chude albo chore. Bo w klubie spotkałam starsze kobiety i są świetnymi klubowiczkami. Wszystko dla naszego zdrowia.

 

Pozdrawiam Was serdecznie

11. grudnia 2017 r.
Zamknij menu