Maria i historia jak moja, Twoja...ciekawa klubowiczka miesiąca kwietnia 2018

Kolejne konsultacje z trenerem pokazywały, iż spada waga wraz z tkanką tłuszczową a wzrasta masa mięśni

O tym, że podjęłam się ćwiczeń zdecydował syndrom 40+, czyli mimo regularnego dla siebie trybu życia i takiego samego odżywiania zauważyłam że coraz częściej jestem zmęczona, zaczęłam często miewać bóle głowy, moja skóra zrobiła się wiotka i stopniowo zaczęłam przybierać na wadze.

 

Postanowiłam zadziałać, jednak od zawsze byłam osobą, która nie przepadała za aktywnością fizyczną, więc od postanowień do czynu była jeszcze długa droga. Zaczęłam od wyboru odpowiedniego miejsca treningowego.

Na naszym rynku jest wiele klubów fitness - jeden nawet 100m od mojego domu - więc dlaczego akurat ten klub?

Otóż, można powiedzieć, iż klub Mrs.Sporty znalazł mnie sam, gdyż zaczęliśmy współpracę w ramach Kina kobiet.

Jednak sam początek współpracy jeszcze mnie nie przekonał -do tej pory współpracowałam z wieloma klubami fitness a jednak nie podjęłam próby ćwiczeń w żadnym z nich.

 

Przygotowując wspomniane już spotkania wielokrotnie oglądałam film reklamow,y gdzie młoda dziewczyna opowiadała swoją historię o tym że dzięki ćwiczeniom w Mrs.Sporty zmieniła swoje życie, w prawdzie jej przypadek nie był do mojego podobny, ale spowodował że zaczęłam się zastanawiać nad wprowadzeniem zmian w swoim życiu właśnie w tym miejscu i tak dołączeniem do klubu Mrs.Sporty!

 

Klubowiczką jestem od kwietnia 2017 roku czyli już ponad rok. Pierwsze zajęcia uświadomiły mi, iż mimo poprawnych parametrów (waga, nawodnienie itd.), brak aktywności fizycznej w moim życiu spowodował, że bardzo szybko się męczę.

Po pierwszych treningach byłam obolała, ale to jeszcze bardziej zmotywowało mnie do tego aby ćwiczyć regularnie. Po pewnym czasie ból ustawał, ciało stawało się coraz bardziej jędrne, a na maszynach udawało mi się robić coraz więcej powtórzeń, równolegle mniej męcząc się.

Kolejne konsultacje z trenerem pokazywały, iż spada waga wraz z tkanką tłuszczową a wzrasta masa mięśni. Przy tym byłam bardziej odporna czyli rzadziej miewałam dolegliwości typu przeziębienia i migreny.

Dużym plusem dla mnie jest też to, iż jest to tylko klub dla Pań, można tu nie tylko poćwiczyć ale również wymienić się doświadczeniami z różnych dziedzin, często nie mających nic wspólnego z ćwiczeniami. Nie bez znaczenia jest też to iż nie trzeba się wcześniej umawiać na ćwiczenia tylko można swobodnie dopasowywać sobie czas i częstotliwość treningów do swoich potrzeb.

 

Kończąc moją opowieść chciałabym zachęcić wszystkie Panie a głównie te, które do tej pory stroniły od aktywności fizycznej tłumacząc sobie, że ruch przy dźwiganiu siatek z zakupami czy też odkurzanie i mycie okien jest wystarczającym sportem, do zaznania innych wrażeń jakie dają treningi w Mrs.Sporty. Najprzyjemniejsze jest uczucie kiedy uświadamiasz sobie, że to działa i każda kropla potu rekompensowana jest lepszym samopoczuciem, większą samooceną i oczywiście jędrniejszym ciałem.

23. maja 2018 r.
Zamknij menu