Jak pozbyć się „zakwasów”? – porada od Asi

Mówiąc zakwasy, mam na myśli mikrourazy, ponieważ tak naprawdę ich przyczyną nie jest kwas mlekowy, który wydzielony do mięśni pozostaje w nich zaledwie parę godzin. Mikrourazy utrzymywać mogą się nawet do tygodnia czasu, co może nam zrujnować cały plan treningowy.

Jesteśmy na nie szczególnie narażeni, kiedy stosujemy zbyt duże obciążenie, w wyniku którego mięśnie zamiast kurczyć rozciągają się, co prowadzi do ich uszkodzenia. Nie mam tutaj na myśli również tylko ćwiczeń z ciężarami, ale wszystkie aktywności, które nadmiernie forsują nasz organizm. Dlatego rozpoczynając trening, musimy pamiętać o odpowiedniej rozgrzewce i stopniowym zwiększaniu wysiłku. Wówczas unikniemy ryzyka bólu i jakichkolwiek kontuzji.

     

  • Krioterapia. Dla osób nie posiadających takich przeciwwskazań, jak złe krążenie, nadciśnienie, choroba wieńcowa czy dolegliwości sercowe, doskonałym rozwiązaniem jest krioterapia, czyli terapia zimnem. Pomaga ona rozluźnić całkowicie mięśnie i przyspiesza ich regenerację. Dodatkowo naukowo udowodniono, że krioterapia poprawia nastrój i ogólne samopoczucie.
  • Aspiryna i witamina C. Jeśli chcemy szybko załagodzić ból wywołany przez mikrourazy, możemy również wziąć lek przeciwbólowy z grupy aspiryn, który pomoże nam wrócić do siebie. Warto również zażywać witaminę C, która ma naukowo udowodnione działanie wspomagające regenerację mięśni i urazów. Pamiętajmy jednak, aby nie przyjmować jednocześnie aspiryny i witaminy C, ponieważ aspiryna niweluje jej działanie. Odczekajmy kilka godzin.
  • Ciepła kąpiel dobra na wszystko. Zazwyczaj po ciężkim dniu marzymy o wannie wypełnionej gorącą wodą, pachnącymi olejkami i górą piany. Pomaga nam to odprężyć się i rozładować stres. Podobnie również działa na zmęczone i obciążone mięśnie, zwłaszcza jeśli dodatkowo dodamy soli do kąpieli. Leżąc w wannie, starajmy się delikatnie rozmasować bolące miejsca, to na pewno pomoże im w regeneracji.
  •  

30. czerwca 2015 r.
Zamknij menu