Naukowa dyskusja na temat ziewania - porada od Marcina

Wszyscy ludzie ziewają i wbrew pozorom, ziewanie ma prawdopodobnie przydatną funkcję. Naukowcy zastanawiali się nad funkcją ziewania od bardzo dawna i niedawno doszli do zaskakujących wniosków. Doktor Andrew C. Gallup z Uniwersytetu Princeton po serii przeprowadzonych eksperymentów sugeruje, że ziewamy po to, aby ochłodzić mózg: „Zebraliśmy dane z badań nad szczurami, papugami i ludźmi. Wszystkie dane potwierdzają tezę o chłodzeniu mózgu” - mówi.

     

  • Po co ziewamy?
  •  

Podczas ziewania, silne rozciągnięcie szczęki powoduje większe krążenie krwi w karku, twarzy i głowie. Wdech dużej ilości powietrza powoduje odpływ płynu mózgowo-rdzeniowego oraz krwi z mózgu – chłodne powietrze wdychane do buzi podczas ziewanie ochładza następnie te płyny.

Gallup porównuje całość do działania wentylatora, który odprowadza zbyt ciepłą krew z mózgu i wprowadza chłodniejszą z płuc oraz kończyn. W ten sposób ziewanie ochładza mózg.

Całość badania jego autor szczegółowo udokumentował, aby anatomiczną deskrypcję ziewania móc udostępnić innym naukowcom.

     

  • Ziewamy więcej, kiedy jest chłodno
  •  

Chłodniejsze powietrze lepiej ochładza mózg, dlatego organizm powoduje, że ziewamy więcej kiedy jest chłodniej, niż kiedy jest ciepło – zakłada teoria doktora Gallupa. Żeby to udowodnić, Gallup wraz z naukowcami przeprowadził dwa testy, jeden w chłodny dzień, drugi w ciepły. Podczas obu testów pokazano 80 przechodniom zdjęcia ziewających osób. Faktem jest, że bardzo często ziewanie powoduje „reakcję łańcuchową” - ludzie zaczynają ziewać, kiedy widzą inną ziewającą osobę.

     

  1. Podczas chłodnego dnia 45% przechodniów zaczęło ziewać, gdy pokazano im zdjęcia. 
  2. Podczas ciepłego dnia, tylko 24% osób ziewało. 
  3.  

Gallup stwierdził również, że ludzie ziewali więcej, jeżeli dłużej przebywali na powietrzu podczas chłodnego dnia i mniej podczas ciepłego. Eksperyment potwierdził tezę sformułowaną przez Gallupa podczas badania papug, które ziewały więcej w chłodnej temperaturze niż w ciepłej.

     

  • Czym jest ziewanie?
  •  

Gallup twierdzi, że jego teoria o chłodzeniu mózgu, jest jedyną teorią, która wyjaśnia wyniki wszystkich przeprowadzonych przez jego zespół eksperymentów. Doktor Adrian G. Guggisberg z Uniwersytetu Genewskiego zgadza się z twierdzeniem doktora Gallupa, że zmiany temperatury powodują ziewanie, jednak podchodzi ostrożnie do teorii chłodzenia mózgu.

Guggisberg proponuje alternatywną teorię – jeżeli ziewanie zanika podczas wysokich temperatur, oznacza, że zawodzi nas dokładnie wtedy, kiedy najbardziej go potrzebujemy, jeżeli ma chłodzić mózg. „Istnieją inne sposoby na regulowanie temperatury ciała, takie jak pocenie się i nie wiadomo po co potrzebowalibyśmy kolejnego regulatora, który w dodatku zawodzi nas w najważniejszym momencie” - mówi.

     

  • Dwie teorie
  •  

Naukowcy zajmujący się badaniem ziewania dzielą się obecnie na dwie grupy. Jedna grupa, tak jak Gallup, uważa, że ziewanie musi być powodowane jakimś czynnikiem fizycznym i że przynosi fizyczne korzyści dla organizmu. Druga grupa twierdzi, że ziewanie jest niczym innym jak formą komunikacji, która daje wiele społecznych zalet.

Guggisberg przykłada się do teorii mówiącej o komunikacji. Uważa, że fizyczne zalety ziewania są zbyt błahe, żeby przetrwały ewolucję. Guggisberg uważa, że im bardziej człowiek podatny jest na ziewanie, kiedy widzi inną ziewającą osobę, tym lepsze są jego kompetencje społeczne oraz empatia.

„Ziewanie jest najprawdopodobniej zachowaniem podświadomym. Nie wiadomo co oznacza ziewanie, co chcemy nim przekazać lub osiągnąć. Jednak z pewnością przekazuje jakieś informacje, które mają wpływ na połączenia mózgowe i zachowanie” - mówi Guggisberg.

W kulturze ziewanie uznaje się za oznakę senności lub znudzenia. Znak, że ktoś doświadcza nieprzyjemnego, nieciekawego zdarzenia, jednak zdarzenia nie będącego zagrożeniem. „Możliwe, że ziewanie ma instynktowny, prymitywny efekt społeczny, nie fizyczny” - kontynuuje doktor z Uniwersytetu Genewskiego.

Gallup nie zgadza się z takim podejściem do tematu: „Nie twierdzę, że ziewanie nie ma żadnego efektu społecznego, ponieważ ewidentnie jest zaraźliwe. Musimy jednak myśleć o nim jak o procesie sterowanym przez czynniki fizyczne, których nie jesteśmy w stanie kontrolować. Jeżeli ktoś ziewa podczas spotkania, nie powinno odbierać się tego jako brak szacunku, czy obrazę”.

Badania nad znaczeniem ziewania wciąż trwają i wszystkie opisane teorie nie zostały jeszcze potwierdzone.

 

09. czerwca 2015 r.
Zamknij menu