KLUBOWICZKA MIESIĄCA MARZEC

MAJA CHMIELEWSKA

„Niezadowolenie to sekretne drzwi do wielkiej życiowej przemiany” (Clarissa Pinkola Estes „Biegnąca z wilkami”).

Drzwi do mojej przemiany, w trudnych dla mnie chwilach otworzył przede mną właśnie klub Mrs Sporty.

17 października 2016 stawiłam się na trening próbny i tak już tutaj zostałam!

Na początku byłam przerażona, bo nigdy wcześniej nie chodziłam na siłownię i bałam się tych wszystkich maszyn, czy będę potrafiła na nich ćwiczyć, czy będę wiedziała jak i co najważniejsze, czy będę robiła to prawidłowo!

Jak tylko spróbowałam, zobaczyłam, jak to wszystko wygląda, na czym polega, poczułam siłę tego miejsca, pozytywną energię, po prostu wiedziałam, że to miejsce dla mnie, że takiego miejsca szukałam i bez wahania podpisałam umowę na rok.

Wiedziałam też, że nie będzie łatwo, że trzeba zacząć od zmiany myślenia, od wyznaczenia celu, a w tym wszystkim trzeba być jeszcze konsekwentnym i sumiennym.

Niesamowite wsparcie i motywacje dają oczywiście trenerzy (dla Was wszystkich Ania, Marysia, Karolina, Agnieszka, Patryk i nie mogę zapomnieć o Emilce oczywiście), ale i poznane tutaj kobiety (Agusia dla Ciebie szczególne za wszystko), w różnym wieku, bo zdecydowanie to miejsce łączy pokolenia.

Siła jest kobietą, a tutaj można to poczuć dosłownie.

Kobiety, od czasu do czasu, muszą pobyć tylko w swoim gronie, aby pooddychać tylko i wyłącznie „kobiecym powietrzem” i właśnie tutaj jest taka możliwość i jest to niebywała zaleta tego miejsca przynajmniej dla mnie!

 

Po tych wspólnie spędzonych 5 miesiącach, czuję się zdecydowanie lepiej psychicznie i fizycznie, a przy okazji straciłam paręnaście centymetrów tu i tam.

Kobieto kochana, jeśli jeszcze masz jakieś obiekcje, przed zapisem, nie zastanawiaj się!

Ja bez nich wszystkich nie dałabym rady i pewnie teraz zajadałabym swoje problemy, zamiast je rozwiązywać!

 

Dzięki Kobiety Mrs.Sporty i Tobie Patryk też!

11. kwietnia 2017 r.
Zamknij menu