KLUBOWICZKA MIESIĄCA WRZESIEŃ

EWA MORAWSKA

Nadeszła wiosna. Dojrzewałam coraz bardziej do tego etapu w swoim życiu, że czas jest też trochę pomyśleć o sobie. Myślę, że jako kobiety mamy taką skłonność bardziej do myślenia o innych osobach z naszego otoczenia – dzieciach, mężach, rodzicach w podeszłym wieku, etc., a nasze potrzeby zostawiamy na później. A tu w mojej okolicy powstawał nowy klub sportowy Mrs. Sporty. W czerwcu zdecydowałam się rozpocząć inwestycję w siebie – zaczęłam ćwiczyć w Mrs. Sporty 3 lub przynajmniej 2 razy w tygodniu. Seria różnych ćwiczeń na fajnych maszynach i na różnorodnych stacjach spoczynkowych trwa 30 minut, potem ćwiczenia rozciągające, żeby nie było zakwasów i do domu. Dodatkowo ćwiczymy tutaj w klubie w miłej atmosferze, bo opiekę nad nami sprawują profesjonalni i jednocześnie sympatyczni trenerzy – Patryk z którym odbyłam pierwsze spotkanie z trenerem po przyjściu do klubu, Ania z którą omawiałyśmy cyklicznie wyniki moich ćwiczeń, Emilka, która nie odpuszcza tempa ćwiczeń, Karolina, która swoją energią i uśmiechem mobilizuje do ćwiczenia, Marysia, która opowiada nam różne ciekawostki a my ćwiczymy. Naprawdę można się poczuć tutaj jak u siebie, a jednocześnie wszyscy trenerzy dbają by motywować klubowiczki do działania. To działanie to nie tylko sprawnie i prawidłowo wykonywane ćwiczenia, ale też doradztwo żywieniowe. Jest wrzesień, po początkowej fazie wdrażania się w ćwiczenia już jestem na etapie, że w każdym tygodniu tak sobie organizuję czas, żeby ćwiczyć 3 razy w tygodniu. Waga spada, mięśnie rosną, sylwetka się kształtuje – to już widać. Bez przyjścia na ćwiczenia czegoś mi brak, bo te ćwiczenia naładowują mnie dodatkowo taką pozytywną energią !

14. października 2016 r.
Zamknij menu