Klubowiczka miesiąca - GRUDZiEŃ 2016

Iza Szczepaniak

Do klubu zaczęłam chodzić w lutym 2014 r. Moim celem przede wszystkim była poprawa kondycji i samopoczucia, a gdyby jeszcze waga drgnęła to byłoby super. Faktycznie po kilku miesiącach regularnych ćwiczeń moja kondycja poprawiła się i to sporo, ale waga ani rusz (jakieś mini wahnięcia). Byłam namawiana, aby wejść w program żywieniowy, ale skutecznie się przed tym broniłam – przerażały mnie czterogodzinne przerwy w jedzeniu i jeszcze odmawianie sobie tylu smakołyków .

Od września 2015 r. do czerwca 2016 miałam przerwę w treningach z różnych przyczyn. Od czerwca 2016 postanowiłam wrócić do klubu, ale z mocnym postanowieniem, że oprócz dalszej poprawy kondycji muszę zrzucić …..dużo kilogramów 

Moje pierwsze pytanie było kiedy rozpoczyna się Vital, a tu niestety okazało się, że Vital jest już w połowie, a następny dopiero we wrześniu. No cóż postanowiłam, że muszę poczekać. W tym czasie (od połowy maja) zaczęłam zwracać uwagę na to co jem i efektem była utrata 2 kg. Wreszcie nadszedł upragniony dzień kiedy rozpoczął się Vital. Nie obyło się bez rozterek i wątpliwości. Okazało się, że program będzie prowadziła nowa dietetyczka, która dopiero rozpoczęła pracę. Postanowiłam zaufać i przystąpić do programu.

Powiem Wam, że nie zawiodłam się !!!!!!!! Otrzymałam wszelkie wskazówki od Karoliny, mogłam pisać na maila i zawsze otrzymywałam odpowiedzi. Miałam też chyba ze dwie trudne chwile, ale i tu dostałam ogromne wsparcie od Karoliny. Na Vitalu udało mi się zrzucić następne 8 kg, obniżyć wiek metaboliczny bo niestety jest on dużo wyższy niż wskazuje moja metryka.

 

W dalszym ciągu będę pracowała nad redukcją tkanki tłuszczowej, a wzrostem mięśniowej i co za tym idzie może wreszcie zrówna się mój wiek metaboliczny z rzeczywistym 

Uważam, że w klubie Mrs. Sporty nieocenioną sprawą jest dowolność przychodzenia na treningi – zarówno jeśli chodzi o godziny jak i dni. Najważniejsze jest to, aby faktycznie treningów było trzy w tygodniu co mi w 90% udaje się.

Z mojej strony mogę zachęcić wszystkie klubowiczki, które wahają się czy przystąpić do programu Vital, że naprawdę warto, ale trzeba bardzo, bardzo chcieć.

Trzymajcie za mnie kciuki, żeby udało mi się dalej obniżać wagę 

Do zobaczenia na treningach !!!

03. grudnia 2016 r.
Zamknij menu