Klubowiczka miesiąca- Marzec 2016

Szczerze mówiąc do Mrs. Sporty przyszłam w celach towarzyskich, za namową koleżanek, niedługo po tym jak sprowadziłam się do Starej Miłosnej. Nie myślałam wtedy poważnie o ćwiczeniach i odchudzaniu, bo po pierwsze ważyłam ponad 120 kg, więc nie miałam kondycji ani siły do ćwiczeń a po drugie, za mną były już lata rozczarowujących doświadczeń z siłowniami. Wyciskałam ostatnie poty z trenerami personalnymi, miałam surowe dietetyczki i sięgałam po wszystkie możliwe sposoby ograniczenia jedzenia łącznie z hipnozą i akupunkturą. Wszystko po to, żeby po paru miesiącach zaczynać tyć na nowo z gigantycznym efektem jo-jo. Nie chciałam i nie miała siły tego powtarzać, zwłaszcza, że niedawno zmagałam się jeszcze z depresją.

 

W związku z problemami emocjonalnymi podjęłam pracę nad sobą poprzez warsztaty rozwoju duchowego "Wreszcie żyć - 12 kroków ku pełni życia" w Centrum Pomocy Duchowej Księży Pallotynów w Warszawie przy ul. Skaryszewskiej 12. Polecam każdemu, kto ma do przerobienia coś, co go gryzie w życiu,  u mnie było to zajadanie problemów jedzeniem. Kiedy zaczęłam porządkować sprawy ze swojego życia, zrozumiałam, że zawsze chciałam schudnąć koncentrując się tylko na sferze fizycznej a tymczasem muszę to robić na trzech płaszczyznach: emocjonalnej, duchowej i fizycznej. Połączyłam program 12 kroków z programem VITAL prowadzonym w Mrs Sporty przez Magdę i wtedy zaczęły pojawiać się wspaniałe wyniki. W Mrs Sporty dowiedziałam się, co jeść i jak ćwiczyć a dzięki programowi 12 kroków zyskałam motywację, żeby się tego trzymać.

 

W treningu Mrs. Sporty podobają mi się te elementy, których często brakuje w dużych klubach fitnesowych. Po pierwsze, to, że po wejściu nie jestem anonimową osobą -  jestem witana jak wszyscy tutaj serdecznie i po imieniu; po drugie nie mam dylematu jak skonstruować trening bo program ćwiczeń jest z góry ustalony na każdy dzień; po trzecie zawsze czuję się jakbym ćwiczyła z trenerem personalnym bo jest bezpośredni kontakt z dziewczynami prowadzącymi ćwiczenia; po czwarte, lepiej poznaje swoje ciało dzięki stałym i profesjonalnym check-upom; po piąte w jednym miejscu otrzymuję zarówno wskazówki do ćwiczeń jak i do jedzenia. Podoba mi się też bardzo doświadczenie fitnessu wielopokoleniowego.    

 

W Mrs Sporty zostawiłam ponad 20 kg i zmieniłam fundamentalnie swoje myślenie o fitnessie. Nie kojarzę go już z katorżniczymi ćwiczeniami za karę, że za dużo zjadłam; poznałam lepiej swoje ciało; zyskałam przekonanie, że mogę aktywnie ćwiczyć praktycznie do końca życia. Poznałam tu wspaniałych ludzi i ciągle odkrywam ile utalentowanych i szlachetnych kobiet przychodzi tu każdego dnia.   

 

Nie wiem oczywiście czy uda mi się utrzymać nową wagę i czy zawsze będę umiała trwać w swoich postanowieniach. Wierzę jednak, że z Bożą pomocą jest to możliwe.

 Życzę wszystkim spełniania swoich marzeń i osiągania wymarzonych celów!! I proszę, trzymajcie za mnie kciuki!!

Katarzyna Zawalińska

 

 

01. marca 2016 r.
Zamknij menu