Klubowiczka miesiąca lipca 2016 - Ewa.

Mam na imię Ewa i prawie 42 lata, rodzinę i siedzącą pracę. Zajmując się rodziną i wszelkimi obowiązkami nie zauważyłam kiedy przytyłam. Długo też nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo. Kiedy już się zorientowałam, że jestem jednak gruba, a zadyszkę mam nawet przy obiedzie, podjęłam walkę.  Przerobiłam wszystkie mniej i bardziej mądre diety - np. kopenhaska, kapuściana, Ducana itd. - nie wspominając o pieniądzach wyrzuconych na różne specyfiki i suplementy. Diety oczywiście  dawały opłakany w skutkach efekt i bardzo szybko wracały mi stracone wcześniej  kilogramy, często z podwojoną ilością. Próbowałam też sportu – zaczęłam się katować na bieżni, co doprowadziło tylko do tego, że wyszukiwałam jakiegokolwiek  powodu żeby tylko nie pójść na siłownię. Pewnego dnia kuzynka z Zabrza, z którą się spotkałam na rodzinnej uroczystości zaczęła mi zachwałać nową siłownię tylko dla kobiet, w której nie ma bieżni! Długo podchodziłam do tego z rezerwą aż pewnego dnia postanowiłam sama  tu zajrzeć. Faktycznie klub inny niż wszystkie, same kobiety i przemiłe trenerki, które już mnie nie wypuściły. 

I tak od września ćwiczę w Mrs Sporty. Bardzo lubię ten klub, a półgodzinny i zróżnicowany trening jest dla mnie przyjemnością i odskocznią od obowiązków, dodatkowe zajęcia prowadzone w klubie m.in. power circle są dla nas ćwiczących świetną rozrywką. Skorzystałam też z programu dietetycznego Vital i muszę stwierdzić, że były to najlepiej zainwestowane w siebie pieniądze! Schudłam 9 kg w ciągu 8 tygodni i nauczyłam się zdrowo i mądrze jeść.

Nadal stosuję zasady, których się nauczyłam podczas programu Vital i dalej systematycznie ćwiczę. Od września schudłam 17 kg i zmieniłam rozmiar z XL na M, a co najważniejsze odstawiłam leki na żołądek, które brałam od dwóch lat codziennie. Jestem bardzo zadowolona, że podczas urlopu nie przytyłam.

Stało się to dzięki zdobytym informacjom o żywieniu, wiedziałam czego unikać i jak radzić sobie z własnymi pokusami.

Ten klub czyli trenerki będące wsparciem zmieniły wreszcie moje życie, wreszcie wracam do swojej wagi, mam dużo więcej energii i świetnie się czuję. Teraz widzę, potrzebowałam wsparcia i kogoś kto usystematyzuje moją wiedzę na temat zdrowego stylu życia. Polecam Mrs Sporty wszystkim dziewczynom - tym młodszym i starszym - które coś chcą dla siebie zrobić. Naprawdę warto! JJJ

07. sierpnia 2016 r.
Zamknij menu