Pozbyłam się kilku zbędnych kilogramów i centymetrów w obwodach - klubowiczka miesiąca września 2019 - Dorota.

Wybór był prosty: albo masa tabletek farmaceutyków, albo zmieniam swoje nawyki.

Mam na imię Dorota, jestem czynną zawodowo 50-latką.

Moje życie to praca do późnych godzin, potem czynności domowe, i tak codziennie. Pewnego dnia zadałam sobie pytanie: czy mogę coś zrobić tylko i wyłącznie dla siebie? Pomyślałam w szerokiej perspektywie o swoim zdrowiu, które jest najwyższą wartością dla człowieka, a przynajmniej w moim przypadku.

Zaczęłam analizować swoje dolegliwości: podwyższony poziom glukozy we krwi, arytmia serca, osłabienie mięśni, brak kondycji fizycznej. Wszystko to wpływało również na moje samopoczucie psychiczne. Wybór był prosty: albo masa tabletek farmaceutyków, albo zmieniam swoje nawyki.

Podejmowałam kilka prób uczestnictwa w zajęciach klubowych, ćwiczeń na siłowniach, ale nie byłam usatysfakcjonowana co do godzin uczestnictwa i efektów treningowych. Stwierdziłam, że to nie dla mnie. Szukałam dalej.

 

Każdego dnia wracając z pracy tą samą drogą, moją uwagę przyciągała kolorowa witryna klubu Mrs.Sporty. W końcu pomyślałam, że pójdę i sprawdzę, co ten klub ma mi do zaoferowania. Wchodząc do wnętrza, zostałam przywitana przez sympatyczną trenerkę. W tle zobaczyłam Panie w różnym wieku, z uśmiechami na twarzach współpracujące z trenerką. Został mi przedstawiony taki plan treningowy, który spełnił moje oczekiwania, jeżeli chodzi o godziny treningów i dostępność klubu – 6 dni w tygodniu.

Klubowiczką jestem od grudnia 2018 roku. Klub Mrs.Sporty to nie tylko ustawione maszyny i przyrządy. Trenerki tworzą super atmosferę. Dla prowadzących ważny jest człowiek - w tym przypadku są to Kobiety: ich potrzeby, trudności, problemy fizyczne.

Uczestnicząc w zajęciach klubowych, czuję się lepiej, zmieniłam swoje nawyki żywieniowe, usystematyzowałam każdy swój dzień. Planuję i organizuję się lepiej.

 

Pozbyłam się kilku zbędnych kilogramów i centymetrów w obwodach (co traktuję jako skutek uboczny :)). Liczba przyjmowanych tabletek stopniowo się zmniejsza.

 

Wszystkie chcemy być piękne, powabne i zgrabne – i o ile potrafimy zadbać o nową fryzurę czy modną sukienkę, o tyle trudniej przychodzi nam praca nad własną sylwetką i zdrowiem. Dlatego pragnę zaprosić wszystkie Panie do wspólnych treningów i miłego spędzenia czasu. Myślę, że sukces to tylko odpowiednia liczba powtórzeń.

 

Każdy dzień to dla nas wyzwanie. Budźmy się z determinacją, zasypiajmy z satysfakcją.

Klubowiczka Dorota.

14. października 2019 r.
Zamknij menu