Prawdziwa historia Iwony-klubowiczki miesiąca pażdziernika 2017

Wszyscy podziwiają fakt, że po przeżyciu takiej strasznej choroby, mam ochotę na ćwiczenia.

Mam na imię Iwona.

Chorowałam ciężko, a po chorobie przeszłam na rentę. Po operacji czułam się bardzo źle, nadto siedziałam całe dnie w domu, podczas kiedy mąż wychodził rano do pracy i wracał wieczorem. Bardzo potrzebowałam kontaktu ze światem. W tym czasie odwiedzała mnie Przyjaciółka, jeszcze z liceum. Zawsze przychodziła po zajęciach w Mrs Sporty. Wnosiła w mój dom radość, uśmiech i to, że przestałam czuć się samotną.  Patrzyłam, jaka jest energiczna i pełna życia.  Po jakimś czasie zaczęłam wypytywać o Klub, aż w końcu zdecydowałam się przyjść, sprawdzić, jak tam jest.

Pierwszy raz odwiedziłam Mrs.Sporty dwa lata temu. Zaczęłam ćwiczenia, podjęłam dietę i odzyskiwałam sprawność fizyczną. Podobało mi się. Po miesiącu okazało się, że straciłam kilogram, potem ubyło mi na wadze jeszcze 2 -3 kg, co bardzo podniosło  moje samopoczucie. Z powodu kolejnych zachorowań, zrezygnowałam i odeszłam z Klubu, ale wówczas miałam ogromne kłopoty ze zdrowiem. Po półrocznej przerwie powróciłam i jestem z tego dumna.

Wizyty w Mrs.Sporty przede wszystkim poprawiły mój nastrój. Byłam smutna. Teraz chodzę do Klubu z wielkim zapałem i ogromną radością. Wszyscy podziwiają fakt, że po przeżyciu takiej strasznej choroby, mam ochotę na ćwiczenia. A ja podziwiałam trenerki, fajne dziewczyny, które bardzo wiele serca wkładają w wdrażanie mnie w coraz nowsze ćwiczenia. Każda trenerka jest na spotkaniach indywidulanych moją prywatną trenerką, a zarazem osobą sprzyjającą mojemu zdrowiu. Zyskałam energię i radość. Kiedy nadeszło lato,  ja coraz częściej znajdowałam chęci, aby dodatkowo pojeździć rowerem.

Mrs.Sporty, mój kochany Klubik  jest właśnie taki, o jakim marzyłam. Tutaj nikt mnie nie pogania, ćwiczę tyle na ile mogę sobie pozwolić. Bardzo też odmłodniałam duchowo, czuję się po treningach jak trzydziestolatka, mam w sobie mnóstwo endorfin. Atmosfera jest cudowna, naprawdę odczuwa się sympatię i życzliwość tak trenerek, jak i pozostałych Klubowiczek. My, oprócz tego, że bierzemy udział w treningach, przychodzimy też po to, aby „pogadać” z innymi Dziewczynami.  Moim zdaniem Mrs Sporty jest dla wszystkich chętnych, pań młodych, jak i starszych, dla osób z otyłością, z nadwagą, dla kobiet szczupłych… dla wszystkich.

A co ja lubię w Klubie? Wszystko! Z radością i uśmiechem witają nas nasze kobietki – trenerki. Lubię zmiany ćwiczeń, kiedy ćwiczymy tańcząc, kiedy wszystkie jesteśmy jednakowo zadowolone po treningu. Mrs.Sporty jest po prostu "debeściakiem". Wszystko w Klubie jest po prostu wspaniałe.


DZIĘKUJĘ WAM ! PANIOM TERENERKOM, KOLEŻANKOM Z KLUBU I DARKOWI

21. listopada 2017 r.
Zamknij menu