Klubowiczka miesiąca lipiec 2017

Marta

Zaczęłam myśleć, że trzeba też skupić się na sobie , czasami ty musisz być najważniejsza dla siebie. Wg tej zmiany – szczęśliwa JA to i szczęśliwa cała moja rodzina.

Początkowo trafiłam do klubu przez moją mamę, która podarowała mi voucher na kilka darmowych wejść. Siłownia kojarzyła mi się jak miejsce, gdzie przychodzą głównie mężczyźni, a ja nie bardzo chciałabym tam przychodzić z powodu różnych swoich słabszych stron. Tym czasem atmosfera i fachowa opieka trenerów, podejście do każdej z pań mnie urzekło. Postanowiłam zostać klubowiczką . Wejście do klubu to moje 0,5h dziennie dla mnie . Mogę spokojnie odpocząć od pracy, obowiązków domowych i od mojego małego synka.  Zaczęłam regularnie chodzić. Okazało się, że wygospodarowanie czasu to nie jest problem. Skorzystałam z porad żywieniowych. Uczestniczyłam w różnych spotkaniach. Spodobały mi się organizowane treningi intensywne. Wzięłam udział w programie Vital. Od tej pory zmieniło się moje podejście do racjonalnego żywienia, które wg wskazówek wprowadziłam wszystkim domownikom i przede wszystkim do mnie. Zmieniłam wszystko- od wyglądu po podejście do życia. Rodzina zauważyła zmianę, bo oprócz wyglądu ponad 6kg mniej stałam się radośniejsza i bardziej asertywna. 

01. sierpnia 2017 r.
Zamknij menu