Miss Roku Mrs.Sporty Opole Ola

Okazało się, że w Mrs. Sporty jest takie, jak zawsze marzyłam.

Moja przygoda z Mrs.Sporty miała swój początek w listopadzie 2016 roku. Były to również pierwsze kroki klubu w Opolu. Pierwsze spotkanie odbyło się na początku grudnia 2016 roku. Wcześniej ćwiczyłam na innych opolskich siłowniach, często jeździłam rowerem na basen, tańczyłam salsę solo latino, chodziłam na zajęcia "zdrowy kręgosłup"- lecz ciągle to nie było to, czego szukałam. Choruję na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Ta genetyczna choroba wymaga ode mnie częstych ćwiczeń i ruchu.

Okazało się, że w Mrs. Sporty jest tak, jak zawsze marzyłam. Wspaniała atmosfera, komplet zdrowych ćwiczeń, towarzystwo wesołych i uśmiechniętych klubowiczek, zadaniowe podejście do ćwiczeń, profesjonalny sprzęt, obecność trenera, który nie tylko koryguje, ale i motywuje do działania. Jestem w klubie już ponad rok. Spełnił wszelkie moje oczekiwania i staram się codziennie uczestniczyć w zajęciach, bo uzależniłam się od ruchu, ćwiczeń, picia wody:), oraz endorfin, które sprawiają, że zawsze wychodzę z klubu uśmiechnięta, zadowolona z siebie i pozytywnie zmęczona.

Dzięki comiesięcznym spotkaniom i rozmowom, w trakcie konsultacji, spostrzegam, że moje ciało zmieniło się na korzyść, zyskałam nie tylko lepsze samopoczucie i zdrowie, ale i dowartościowałam się jako kobieta. Noszę sukienki, o których jeszcze przed rokiem nie mogłabym nawet pomarzyć, choć waga tak drastycznie nie "spadała" w dół, zyskałam bardziej "wyrzeźbioną" sylwetkę. Moja reumatolog, która "nadzoruje" stan mojego zdrowia, widzi, że czuję się o niebo lepiej, że uelastyczniłam kręgosłup, nie skarżę się już tak często na bóle stawów.

Dodatkowo, pilnuję tego, co jem, zwracam baczną uwagę na posiłki, które kiedyś przygotowywałam rutynowo i bez zastanowienia. Mimo nawału zadań w pracy, pilnuję regularnego spożywania posiłków, wody, i tego co jem po treningu.

Widzę również, że Mrs. Sporty zmienia się dla Nas. Dlatego jestem przekonana, że moja przygoda z klubem będzie trwała do końca świata :). 

24. stycznia 2018 r.
Zamknij menu