Członkini Czerwca- Stanisława Stawska

Nasza 81-letnia motywacja :)

 W 2014r. dotarła do mnie wiadomość o działalności Klubu MRS.SPORTY. Z ciekawości zajrzałam do wnętrza, zobaczyłam panie w różnym wieku wykonujące różne ćwiczenia na „maszynach” jak to wtedy określiłam :) Panie uśmiechnięte i zadowolone a wśród nich trenerzy wspomagający je wskazówkami , zachęcający do poznania programu ćwiczeń. Atmosfera widać przyjazna, ciepła. Pomyślałam: spróbuję! :)

Decydującym był też fakt, że nie będę ograniczona czasem, kiedy mogę- przychodzę. Zaczęłam ćwiczenia i byłam zadowolona. 

 

Po około 2 latach niestety ze względów zdrowotnych musiałam przerwać swoje ćwiczenia. Brakowało mi jednak tych spotkań. Co raz bardziej jednak odczuwałam piotrkowskie „górki”, moje schody na piętro się wydłużyły, idąc ulicą zaczęłam robić przystanki z powodu braku tchu a lekarz nie był zadowolony  z rezultatów leczenia.  Teraz wróciłam ponownie z wielką ochotą !

 Znowu jestem klubowiczką zachęconą i zaproszoną przez trenerów MRS.SPORTY. Przychodzę tu ruszać się i zrelaksować. 

Trenerzy są dla mnie wyrozumiali gdy  coś mi się nie udaje. Proponują zmiany, doradzają z życzliwością i uśmiechem. Trener z ekranu jest bardziej wymagający ;) 

 

Nie stresuje się widząc obok siebie sprawniejsze koleżanki. A niech tam, może sobie z pobłażaniem popatrzą na wiekową (81lat) uczestniczkę . Mam chęci i oby zdrowie pozwoliło i aby zawsze „chciało się chcieć” :) Moje kości teraz mniej trzeszczą, kolana są elastyczniejsze, łatwiej oddycham . Wyrażam wdzięczność trenerom i innym członkinią klubu za tolerancję, porady i uśmiechy. Trzymajmy się, warto !- zasugerowałam bliskiej mi osobie, spróbowała  i też jest klubowiczką z czego bardzo się cieszę. 

 

05. lipca 2018 r.
Zamknij menu