Członkini stycznia Iwona Ksel-Piec

Niedawno minął rok od mojego pierwszego treningu w Mrs Sporty. Co spowodowało, że postanowiłam zacząć ćwiczenia? Jak większość klubowiczek byłam niezadowolona ze swojego wyglądu. W pewnym momencie zauważyłam, że przybyło mi parę kilogramów i centymetrów. Uznałam, że trzeba zacząć działać. Nie porywałam się na żadne diety-cud, ponieważ nie wierzę w nie. Dbam o to co jem, pilnuję, by moje posiłki były regularne. Doszłam do wniosku, że brakowało mi ruchu. Wzięłam przykład z koleżanek i zapisałam się do klubu. 

Ćwiczę regularnie cztery razy w tygodniu i lubię to. Wcześniej, od czasu do czasu próbowałam wykonywać jakieś ćwiczenia w domu, ale był to zawsze słomiany zapał. Teraz wszystkowidzące oczy naszych trenerów pilnują, abyśmy wykonywały ćwiczenia poprawnie i w odpowiednim tempie. Kiedy trzeba pochwalą, co sprawia, że jeszcze bardziej się staramy. Dzięki temu osiągamy nasze małe i duże sukcesy.

Po jakimś czasie zauważyłam pierwsze efekty. Wkrótce potem zaczęli je zauważać również inni. Muszę przyznać, że wtedy moja motywacja i chęć do treningów znacznie wzrosły. Straciłam te niepotrzebne kilogramy, pozbyłam się zbędnych centymetrów i poczułam się znacznie lepiej. Początkowo obawiałam się, że nie uda mi się wytrwać rok w klubie ale teraz wiem, że znalazłam miejsce, które mi się podoba, i którego atmosfera mi odpowiada więc przychodzę tu z przyjemnością. Treningi to dla mnie bardzo pozytywnie spędzony czas mimo, że potrafię się porządnie zmęczyć. 

07. lutego 2017 r.
Zamknij menu