Klubowiczka marca

Natalia Kasprzyk

Dzień dobry!! Nazywam się Natalia. Przez życie towarzyszy mi motto, że „Nigdy nie jest tak, że się nie da. Wystarczy chcieć. Pytanie, czy się chce?”. Tak też było z moja historią z Mrs Sporty. Przez ostatnie pół roku przed przyłączeniem do klubu intensywnie biegałam. Świat około piątej rano zapiera dech w piersi, ale mimo wszystko z czasem samotne poranne bieganie zaczęło mi się po prostu nudzić, dlatego postanowiłam poszukać innej formy aktywności, która będzie mi towarzyszyć przed dłuższy czas. Wcześniejsze moje przygody z klubami fitness kończyły się bardzo szybko, ponieważ nie czułam się nigdy ich częścią, nie znałam kobiet, które tam przychodzą bo było ich tak mnóstwo. Bardzo chciałam znaleźć mniejsze miejsce, do którego będę chciała wracać z uśmiechem na twarzy, zaciekawieniem i otwartością na to, co nowego mnie tam spotka.

Wracając z pracy zauważyłam na swojej drodze jedną z trenerek – Anię. Wytrwale poczekałam kilka minut by mogła ona skończyć rozmowę z jakąś Panią, ale gdzieś tam czułam, że naprawdę warto chwilkę zaczekać. Ania wskrzesiła we mnie wiarę, że Mrs Sporty może być inne niż wszystkie kluby, które już napotkałam. Po powrocie z wakacji przyszłam na próbny trening trochę nieśmiało i z dystansem. Jednak nie potrzebowałam długiego czasu by złapać bakcyla. I tak po próbnym treningu zostałam na ponad pół roku.

Mrs Sporty to dla mnie nie tylko stały, porządny trening (trenuję około 4 razy w tygodniu), który od zawsze był częścią mojego życia. Mrs Sporty to dla mnie przede wszystkim trening połączony z wyjątkową atmosferą jaka tworzona jest dzięki trenerkom i innym Klubowiczkom. Każdy mój trening jest wypełniony zawsze śmiechem, wieloma ciekawymi historiami i wymianą zdań z innymi dziewczynami. Zawsze czekam też na zajęcia Power, bo po nich po prostu czuję, że żyje .

Trening w Mrs Sporty to dla mnie trening zarówno dla duszy jak i dla ciała. Ciało stanowczo się wzmocniło po tym okresie i przebiegnięcie 5km to bułka z masłem, a dusza zawsze wypełnia się energią i radością podczas treningu.

Myślałam kiedyś, że nie znajdę fitness klubu, do którego będę chciała wracać. A jednak, jak widać na załączonym obrazku, czuję się po prostu częścią rodziny Mrs Sporty!

Dziękuję bardzo za wybranie mnie Klubowiczką miesiąca, choć w szcze-gólności to zasługa trenerek i innych Klubowiczek bo bez nich nie chciałoby mi się tak wytrwale wracać i trenować. Dziękuję Wam! 

 

02. kwietnia 2016 r.
Zamknij menu