Klubowiczka miesiąca - kwiecień 2016

Do Mrs. Sporty trafiłam przypadkiem, gdyż nigdy dotąd nie myślałam o profesjonalnym treningu. Przebyta przeze mnie w niemowlęctwie choroba Heinego-Medina pozostawiła swoje ślady, osłabiając znacząco jedną nogę. Spotkanie z Julką – trenerką w Mrs. Sporty spowodowało, że wbrew logice (tak mi się wówczas wydawało) zgodziłam się na pierwsze próbne spotkanie. Podczas próbnego treningu ćwiczenia bardzo mnie wyczerpały, ale coś mi się w nich spodobało i zapisałam się do klubu na regularne ćwiczenia.

Obecne wyniki osiągnęłam dzięki systematycznym ćwiczeniom, do których dostawałam dobrą motywację od wszystkich trenerek. Wykonuję je w miarę swoich niepełnych możliwości, ale muszę przyznać z radością, że coraz więcej ćwiczeń jest w moim zasięgu. To daje mi wielkie zadowolenie i poczucie rosnącej sprawności. I oczywiście motywuje do dalszego wysiłku i przełamywania kolejnych barier - dziś jeszcze nie dostępnych, ale jutro być może już osiągalnych ćwiczeń.

Trening z Mrs. Sporty odbywa się w fantastycznej atmosferze, w ogromnej wzajemnej życzliwości personelu i ćwiczących tu Pań (o dużej rozpiętości wieku). Wszystkie ćwiczenia wykonujemy w miarę swoich możliwości, które w trakcie treningów, dzięki oddanym trenerkom, wykonywane są coraz lepiej i szybciej. Dla urozmaicenia pojawiają się co pewien czas nowe urządzenia do ćwiczeń, co przełamuje monotonię. Podoba mi się możliwość wyboru czasu treningu, bez sztywnego czasu obecności, bo życie niesie różne niespodzianki i wiele spotkań przepadłoby bezpowrotnie.

 

Członkostwo w klubie Mrs. Sporty wprowadziło lepszą organizację w moim życiu, zwłaszcza, że od roku jestem na emeryturze i wkradło się w nie znaczące rozleniwienie. Poczułam przypływ energii, poprawiła się moja sprawność, mam większą chęć do działania, odczuwam zadowolenie z życia. Myślę, że ćwiczenie swojego ciała powinno należeć do podstawowego zakresu higieny życia i być wdrażane do czynności życiowych od najmłodszych lat. Skutki takiego działania będą procentowały przez całe życie. Mam pełną świadomość tego, że podjęte przez mnie ćwiczenia nie są chwilową przygodą i będą mi towarzyszyć już zawsze.

31. marca 2016 r.
Zamknij menu