Klubowiczka miesiąca- Styczeń 2016

Kiedy dowiedziałam się, że zostałam klubowiczką stycznia i poproszono mnie o napisanie mojej przygody z klubem Mrs. Sporty poczułam się bardzo dumna i zaszczycona.

Nie będę pisała z jakim celem przyszłam do Klubu, albo co było tego powodem, nie będę również pisała o swoim członkostwie bo to są według mnie kwestie drugorzędne. Ale chcę napisać o programie odżywiania Vital do którego przystąpiłam w październiku 2015 roku. Jeżeli ktoś mi powie, że do schudnięcia wystarczy tylko wysiłek fizyczny to ja mu odpowiem, że to bzdura. Gdy zaczęłam przychodzić systematycznie na wieczorki żywieniowe - coś się we mnie zmieniło. Wiedzę przekazywaną przez Magdę – naszą dietetyczkę chłonęłam w pełni. Gdy ruszył program Vital spontanicznie się do niego zapisałam. I była to decyzja trafiona w przysłowiową „10”.

Dobrze zbilansowana dieta, cotygodniowe indywidualne spotkania z dietetykiem i „chwila prawdy” czyli wchodzenie na wagę, modyfikacja diety i w moim przypadku 3 razy w tygodniu ćwiczenia spowodowały, że schudłam 10 kilogramów w ciągu 2 miesięcy! Moim zamierzeniem było obniżenie wagi ciała o 10%, ale dzięki mojej determinacji, obowiązkowości i zorganizowaniu udało mi się osiągnąć nawet więcej. Przy pomocy wszystkich trenerek oraz ich wsparciu łatwiej mi było przejść przez te 8 tygodni. W programie odżywiania Vital zabrakło mi tylko „grupy wsparcia”. Dziewczyny podjęły wyzwanie ale na własne życzenie nie przychodziły na cotygodniowe spotkania. I według mnie był to jedyny minus tego programu.

W Klubie jestem od kwietnia 2015 roku. Dzięki systematycznym treningom zmniejszyło mi się nadciśnienie tętnicze wobec czego biorę mniejszą dawkę leku, poprawiłam swoją kondycję i zdrowie oraz jest mnie parę centymetrów mniej.

Zadano mi pytanie czy poleciłabym ten Klub innym kobietom, odpowiedź brzmi: TAK, ponieważ:

1.      Jest czynny w dogodnych godzinach, przychodzę kiedy chcę i mam wolny czas

2.      To Klub tylko dla kobiet,

3.      Każda kobieta może ćwiczyć w swoim tempie, w zależności od wieku i schorzeń,

4.      Trening pod okiem wyspecjalizowanej kadry,

5.      Co dwa tygodnie nowe ćwiczenia na stacjach przejściowych

6.      Fajna atmosfera,

7.      Dodatkowe zajęcia,

8.      Organizowanie dla klubowiczek różnych imprez,

9.      I bardzo ważna zaleta – stała motywacja trenerek itd.

Polecam ten Klub każdej kobiecie, która chce zrobić coś dla siebie. Żeby mieć siłę dla dzieci, partnera, rodziny, żeby dobrze pracować i podołać codzienności trzeba mieć „końską siłę”. Tę siłę można tutaj zdobyć.

 

                                                                                  Pozdrawiam, Bożena Doleżał

04. stycznia 2016 r.
Zamknij menu