Klubowiczka miesiąca marca 2017- Ola.

Mam na imię Ola. Jestem mamą dwóch kochanych łobuzów, zawodowo prowadzę sklepik zielarski. 
Na co dzień staram się być aktywna. Nie spędzam wolnych chwil przed telewizorem. Uwielbiam jazdę na rowerze i długie spacery na świeżym powietrzu. Mimo, iż synowie wyciągają ze mnie całą energię, staram się znaleźć czas dla siebie i aktywnie go wykorzystać. Nie zawsze jednak wszystko idzie zgodnie z planem. Kilka miesięcy temu miałam przerwę zawodową, mój plan dnia był tak elastyczny, że wszystko co mogłam robić dziś robiłam następnego dnia. Wszystko mogło poczekać. Niestety moje nawyki żywieniowe zmieniły się do tego stopnia, że pierwszy posiłek zjadałam o godzinie 13:00. Natomiast wieczorem zaglądałam do lodówki nawet po 23:00, ponieważ czułam głód.  Nie musiało minąć wiele czasu, żeby efekty były widoczne gołym okiem…. Waga wskazywała coraz większą wartość. Nie byłam tym zachwycona i zdecydowałam, że nadszedł czas żeby coś zmienić!

Któregoś dnia spotykając koleżankę zauważyłam, że sporo schudła. Postanowiłam dopytać  jak tego dokonała. Opowiedziała mi wtedy o klubie Mrs Sporty i zajęciach tam prowadzonych, o trenerkach które bacznie obserwują każdy krok dziewczyn ćwiczących na sali 
i chętnie pomagają w razie potrzeby. Byłam zachwycona jej opowieścią  i postanowiłam sama sprawdzić czy faktycznie ma rację.

Od tamtego momentu minęło już 8 miesięcy. Chodzę regularnie na treningi. Skorzystałam również z programu dietetycznego Vital. 

Moja największa motywatorka dietetyczka  Iza przyczyniła się do tego, że moja waga zmniejszyła się o  13 kg, za co serdecznie jej dziękuję! 

Rozmiary moich ubrań zmieniły wartość o 2 numery w dół. Nadal zdrowo się odżywiam. Życie bez słodyczy i coca coli też jest możliwe Jestem szczęśliwą osobą, ponieważ wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Należy tylko trochę dać od siebie, mieć trochę chęci i wytrwałości.

 

Każdej mojej znajomej opowiadam o klubie Mrs Sporty, o mojej przygodzie, o historii wielu dziewczyn i sukcesie mojej mamy, która dzięki treningom w klubie stała się inną kobietą! Spędzanie czasu 
w klubie z mega pozytywnymi dziewczynami, profesjonalną kadrą  i z myślą, że robię coś,  co przynosi widoczne efekty nie zamieniłabym na nic innego.  Szczerze polecam .

08. kwietnia 2017 r.
Zamknij menu