Przemiana Małgorzaty - klubowiczki miesiąca wrzesień 2020.

Od zawsze miałam marzenie BYĆ sprawną fizycznie, zdrową i szczupłą.

Z czasem jednak moja sprawność stała się gorsza, a bóle barku nie pozwalały spać. Lekarz ortopeda przy każdej wizycie zachęcał mnie do rozpoczęcia regularnych ćwiczeń – mówiąc 

RUCH TO NAJTAŃSZY LEK!

A ja nie wiedziałam co mam zrobić.  Aż do dnia gdy spotkała mnie trenerka z klubu Mrs.Sporty, wręczyła mi ulotkę i opowiedziała dlaczego warto zadbać o siebie i o zdrowie.

Kiedy trenerki zaprosiły mnie telefonicznie na pierwsze spotkanie byłam zaciekawiona. I od początku 2020 zaczęłam regularnie ćwiczyć, ale nie liczyłam, że tak szybko będę dostrzegać tak pozytywne efekty!

2 miesiące później bark przestał boleć, kondycja się poprawiła. Zaczęłam wierzyć w sens i efekty tej mojej przemiany. Trenerki zachęcały do konsultacji dietetycznych, do skorzystania  z indywidualnych porad dietetycznych, a ja zaczęłam je wprowadzać w życie.

„Pigułka” zaczęła działać – ja zaczęłam się zmieniać, fizycznie i psychicznie. Krok po kroku zaczęłam zmieniać nawyki żywieniowe, nie było łatwo, ale przy takim wsparciu musiało się udać! Dziś jestem INNA - o 2 rozmiary mniejsza, radosna i zadowolona!

Kiedy w marcu klub zostały zamknięty, myślałam, że nie podołam wyzwaniu i poddam się, ale nasze trenerki nie zostawiły nas samych! Otrzymywałyśmy treningi w formie nagrań, fit przepisy. Trenerki telefonowały, aby wspierać nas w utrzymaniu motywacji i po ludzku pytały jak sobie radzimy.

Chcę Wam drogie dziewczyny, które chcą coś zmienić w swoim życiu, powiedzieć, abyście spróbowały… i zobaczyły nasz klub i trening w klubie!.

Mrs.Sporty to cudna atmosfera, tu masz wrażenie, że Ty jesteś ważna, najważniejsza, chociaż wiesz, że nie jesteś jedyną. Klub to najcudowniejsze miejsce na świecie, bo czujemy się jak wśród przyjaciół.

Uwielbiam tu przychodzić, bo czuję się tu CUDOWNIE.

27. listopada 2020 r.
Zamknij menu